Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Ludzie w Narni -> Niepożądana praktyczność?
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Niepożądana praktyczność? - Wysłany: Wto 21:29, 21 Kwi 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


martencja napisał:
Olle napisał:
(...)wuj Andrzej "podobnie jak Czarownica był osobą bardzo praktyczną". Czyżby Lewis miał jakieś dziwaczne uprzedzenie do osób praktycznych i praktycznego myślenia? Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale mi się zdaje, że takie podejście oceniane jest przez Lewisa nieco bardziej krytycznie. Faworyzuje on osoby, które kierują się sercem, chęcią przygody, wiarą, nie wiem czym jeszcze... Nie do końca rozumiem dlaczego.


Hmm, bo jest romantykiem i czucie i wiara silniej mówią do niego niż mędrca szkiełko i oko:)? W oryginale Jadis i wuj Andrzej określeni są jako "dreadfully practical", co niby znaczy mniej więcej to samo, co "bardzo praktyczny", ale jednak wydźwięk ma nieco inny:)



Jak uważacie, czy Lewis potępiał praktyczne podejście do życia? Jeśli tak, to dlaczego?

A może znacie przykłady, które obaliłyby to twierdzenie?


Ostatnio zmieniony przez Olle dnia Wto 21:30, 21 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 16:24, 22 Kwi 2009  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Natychmiast przypomniały mi się pewne fakty z życia Lewisa:
- strząsanie popiołu na dywan,
- zupełny brak dbałości o książki swojego autorstwa...
Praktyczny człowiek pewnie miałby popielniczki w różnych miejscach domu i odpowiednie miejsca na książki.

W "opowieściach z Narnii" Lewis zdaje się przeciwstawiać ludzi praktycznych tym z wyobraźnią i fantazją.
Ale, ale - pamiętacie - jak Łucja (praktycznie) pamiętała, by nie zamknąć drzwi w szafie?
Jak (praktyczne) dzieci zabrały futra z szafy?
Jak praktyczna była żona Bobra.... Itd:)
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 23:12, 26 Kwi 2009  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Popiół na dywan...? A fe!

Ciekawe pytanie z tym potępianiem (?) praktyczności... Bo jak się tak wczytuję w te kolejne rozdziały "Siostrzeńca Czarodzieja", na przykład, to wydaje mi się, że Dorożkarz jest pokazany jako osoba praktyczna - tylko że w inny sposób niż wuj Andrzej. No i cała ta Lewisowska wizja jest jednak trochę za bardzo uporządkowana, żeby mi wyglądał na takiego zupełnego fantastę:) Może by wprowadzić rozróżnienie między praktycznością a zdrowym rozsądkiem? Chociaż to chyba też nie to...

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 0:41, 20 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


narnijka napisał:
Natychmiast przypomniały mi się pewne fakty z życia Lewisa:
- strząsanie popiołu na dywan

Właśnie dotarłam do tego WSTRZĄSAJĄCEGO faktu czytając Inklingów i jestem po prostu zdegustowana :/ Jest dla mnie niepojęte jak tak inteligentny i wykształcony człowiek może zachowywać się jak, za przeproszeniem, taka krowa, która gdzie stoi tam robi pod siebie Shocked Oooo, zeźliłam się!
Obawiam się, że wczesna utrata matki, a, co za tym idzie, brak jej udziału w wychowaniu Jacka, a później bardzo długie życie w kawalerstwie, były przyczyną tego stanu rzeczy. Każdy bowiem wie, że mężczyzna bez kobiety w otoczeniu dziczeje Very Happy

Ja mu dam niepraktyczność! Dobrze, że się Joy wzięła za tego niechluja, bo naprawdę... Wyobraźcie sobie, co gosposia braci Lewisów musiała sobie o nich myśleć. Taka prosta kobita. Mówią jej ludzie, że Jack to wielki pisarz i myśliciel, a ona widzi w nim tylko arcy-brudasa. Mam nadzieję, że przynajmniej Warnie się porządku w wojsku nauczył i choć troszkę za sobą sprzątał Razz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 15:22, 06 Maj 2012  
JuliaP.
Patałach



Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5



Mi się wydaje, że Lewisowi nie chodziło o praktyczność jako taką, tylko raczej o zbytnie przywiązanie do spraw ziemskich, nie-duchowych... no cóż. Może źle to rozumiem
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Ludzie w Narni -> Niepożądana praktyczność? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin