Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Rankingi, zestawienia, quizy -> Narnijskie menu Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Narnijskie menu - Wysłany: Nie 1:22, 19 Wrz 2010  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Czytając jeden z rozdziałów "Podróży 'Wędrowca do Świtu'" już któryś raz z kolei natknęłam się na dość szczegółowy spis potraw. Postanowiłam przyjrzeć się temu, co jedzą w Narni. Ciekawie byłoby znaleźć więcej przykładów.



W XI rozdziale PWdŚ Koriakin serwuje Łucji:

Cytat:
gorący, jeszcze skwierczący omlet z zielonym groszkiem, kawałek jagnięcia na zimno, truskawkowe lody, lemoniada do popijania i filiżanka czekolady na deser.


A truskawkowe lody to nie na deser?Neutral

Jak mówi Koriakin:

Cytat:
Spróbowałem poczęstować cię jedzeniem bardziej przypominającym to, do czego się przyzwyczaiłaś w swojej ojczyźnie niż to, co wam ostatnio podano.


Może chodzić o to, że Koriakin podał Łucji bardziej angielskie jedzenie niż to, które jadła na uczcie z Łachonogami. Łucja bardzo się z tego cieszy, bo wiadomo, że angielskie jedzenie jest najlepsze oczywiście!!
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 0:35, 14 Gru 2010  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


"Srebrne krzesło" dostarcza nam informacji na temat tego, co jadano na ucztach w Ker Paravelu:

Cytat:
There were soups that would make your mouth water to think of, and the lovely fishes called pavenders, and venison and peacock and pies, and ices and jellies and fruit and nuts, and all manner of wines and fruit drinks.


Uczty odbywały się w sali udekorowanej chorągwiami, a każde danie zapowiadane było, niczym zwroty akcji w thrillerze, graniem fanfar i bębnów. A kiedy kończy się serious eating and drinking*, zaczyna się program artystyczny z udziałem poety deklamującego poematy i opowieści.

* Serious drinking?? No doprawdy:P!

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 16:54, 27 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Podczas podróży je się:

Cytat:
Błotosmętek orzekł, że jako najwyższy będzie niósł trzy koce, a w nich ciasno zwinięty połeć bekonu. Julia miała nieść resztę potrawy z węgorza, trochę biszkoptów, hubkę i krzesiwo.


Co ciekawe, w LCiSS w daleko krótszą podróż Pevensie i Bobry zabierają o wiele więcej prowiantu:
Cytat:
— A teraz sięgnij no po tę szynkę. I daj jeszcze paczkę herbaty. I cukier. Weźmiemy też trochę zapałek. I niech ktoś wyjmie ze dwa lub trzy bochenki chleba z tego kotła w rogu.


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Czw 16:57, 27 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 18:26, 28 Sty 2011  
A_g_a_
Faun



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź


Ale bobry chyba nie dysponowały łukami Wink A Błotosmętek czasem coś upolował po drodze Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 21:39, 28 Sty 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Poza tym Błotosmętek nie był taką dobrą gospodynią, jak pani Bobrowa:) Nie zapominajmy, że ona to nawet maszynę do szycia chciała ze sobą zabierać!

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 23:46, 28 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
Poza tym Błotosmętek nie był taką dobrą gospodynią, jak pani Bobrowa:) Nie zapominajmy, że ona to nawet maszynę do szycia chciała ze sobą zabierać!

A zastanawialiście się kiedyś, jaki model maszyny miała Pani Bobrowa? Czyżby starego Singera? Very Happy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 2:03, 29 Sty 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Łucznik! To Łucznik był z pewnością;)!

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 20:34, 03 Maj 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


A cóż jedzono u olbrzymów z Harfangu? Oto, co dostała na obiadokolację Julia, gdy tam przybyła:

Cytat:
...cock-a-leekie soup, and hot roast turkey, and a steamed pudding, and roast chestnuts, and as much fruit as you could eat.


Brzmi niewinnie, ale już w następnym rozdziale dowiadujemy się, że olbrzymy nie stronią od jedzenia mówiących zwierząt, a nawet - The horror! The horror! -

Cytat:
MAN. This elegant little biped has long been valued as a delicacy. It forms a traditional part of the Autumn Feast, and is served between the fish and the joint.


Dobrze przynajmniej, że olbrzymy uznają ludzi za eleganckich i za delikates. Słusznie, panie narrator, możemy kazać naszym bohaterom zjadać ludzi, ale to nie znaczy, że mamy przestać się szanować!

M.


Ostatnio zmieniony przez martencja dnia Wto 20:37, 03 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:08, 03 Maj 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Taki człowiek to prawie jak kawior! Ciekawe, czy zapijali te men-pies jakimś szampanskoje Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 20:30, 07 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


W Podziemiu Rillian raczył gości gołębiami w cieście, zimną szynką, sałatą i ciastkami z Kalormenu. Widzę, że Lewis stawiał głównie na białko zwierzęce Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 0:57, 22 Sie 2011  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Co serwuje się w zimowej Narni przybyszom, którzy uratowali królewicza ze szponów Czarownicy (SK, r. XVI):

Cytat:
Miała nieco mgliste wspomnienie karłów nachylających się nad paleniskiem z patelniami chyba większymi od nich samych, cudownego zapachu skwierczących kiełbasek i wielu, wielu tych kiełbasek. I nie były to jakieś ohydne parówki składające się ze zmielonej soi z bułką, lecz pachnące kiełbaski z prawdziwego mięsa, pikantne, grube i jeszcze skwierczące, z popękaną i przypaloną na brązowo chrupiącą skórką. I wielkie kubki pienistej czekolady, i pieczone ziemniaki, i pieczone kasztany, i pieczone jabłka nadziewane rodzynkami, i jeszcze lody, bosko orzeźwiające po tylu gorących potrawach.


Zauważcie: nie jakieś nowoczesne wgetariańskie kiełbaski, tylko prawdziwe, staroświeckie kiełbaski z mięsa.

Na śniadanie tym samym przybyszom podaje się:

Cytat:
Na śniadanie była jajecznica na grzankach i Eustachy rzucił się na nią tak, jakby w połowie nocy nie zjadł obfitej kolacji.


Teraz jeszcze z tego samego rozdziału, ale na temat pożywienia centaurów:

Cytat:
Więc centaur najpierw zjada owsiankę, kilka pawenderów, cynaderki, bekon, omlet, zimną szynkę, grzankę i marmoladę. Popija to kawą i piwem. A potem przechodzi do zaspokojenia swojej końskiej części i pasie się z godzinę na trawie, kończąc posiłek ciepłą mieszanką ziemniaków z otrębami, porcją owsa i torbą cukru.


Torbą cukru?Neutral O rety.

W związku ze złożonym menu należy się bardzo zastanowić nad zaproszeniem centaura na sobotę i niedzielę. Tak wspominam na wypadek, gdyby ktoś miał zamiar to zrobić.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 9:42, 27 Sie 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Olle napisał:
W związku ze złożonym menu należy się bardzo zastanowić nad zaproszeniem centaura na sobotę i niedzielę. Tak wspominam na wypadek, gdyby ktoś miał zamiar to zrobić.

To absolutnie nie zapraszajmy żadnego na zlot!
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 19:38, 30 Lip 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Podczas sytuacji ekstremalnych (czyt. przywiązanie przez Kalormenczyków do pnia jesionu) zwyczajowo serwuje się:

* wino w drewnianej czarce gabarytów skorupki od jajka, oczywiście z odrobiną sera (nie za dużo, bo ser wzmaga pragnienie - więc deska serów odpada)
* owsiane ciasteczka ze świeżym masłem.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 21:35, 30 Lip 2012  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


patysio napisał:
...więc deska serów odpada


"Może archenlandzki camembert, wasza wysokość? Ementaler, prosto z Telmaru? Zwróć, panie, uwagę, jak doskonale pasuje do tego wina!" :D

(Hmm, choć tak naprawdę tamtejsze sery musiałyby mieć nazwy pochodzące od tamtejszych miejsc;))

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 13:59, 01 Lis 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
patysio napisał:
...więc deska serów odpada


"Może archenlandzki camembert, wasza wysokość? Ementaler, prosto z Telmaru? Zwróć, panie, uwagę, jak doskonale pasuje do tego wina!" Very Happy

(Hmm, choć tak naprawdę tamtejsze sery musiałyby mieć nazwy pochodzące od tamtejszych miejsc;))


Ser Bri - na cześć najbardziej znanego narnijskiego konia Wink


OB, rozdział V

Podczas niespodziewanych wędrówek przez las je się kanapki z angielską pasta podejrzanego pochodzenia.
Cytat:
W paczce znajdowały się dwie kanapki z jajkiem na twardo, dwie z serem i dwie z [mięsną]* pastą. Gdyby nie wielki głód, zastanowiłby się głęboko przed zjedzeniem tej pasty, bo czegoś takiego nikt w Narnii nie jada.


W czasach kryzysu/oblężenia, w strażnicach na obiad spożywa się obrzydliwą owsiankę z rozgotowanych sucharów.
Cytat:
Obiad nie był zbyt wyszukany; jedyne, co znaleźli do jedzenia, to twarde suchary. Rozgotowali je w wodzie, dodali soli i powstało coś w rodzaju owsianki. No i, oczywiście, do picia mieli tylko wodę.


* opcjonalne


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Czw 14:00, 01 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Rankingi, zestawienia, quizy -> Narnijskie menu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony 1, 2  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin