Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Ekranizacje -> "Srebrne krzesło", wersja BBC, 1990
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post "Srebrne krzesło", wersja BBC, 1990 - Wysłany: Pon 21:37, 07 Gru 2009  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


reż. Alex Kirby

Chyba najlepsza z ekranizacji nakręconych przez BBC. Choć powtarza grzechy pozostałych części: wynikające z niskiego budżetu kiepską stronę wizualną i statyczność graniczącą często z nudą, a także takie sobie aktorstwo, szczególnie w wykonaniu dzieci. Choć przyznać trzeba, że Julia jest zdecydowanie lepsza od pozostałych żeńskich bohaterek serii, Zuzanny i Łucji.

Nie stać mnie na jakąś spójną recenzję, więc tylko kilka luźnych, nie do końca powiązanych ze sobą uwag: Błotosmętek jest miłym akcentem dla fanów serialu "Docto Who" (klasycznej wersji), bo gra go jeden z najsłynniejszych odtwórców roli Doktora, Tom Baker:) Poza tym jednak daleko mu do jakichkolwiek moich wyobrażeń o tej postaci. Panią w Zielonej Sukni gra ta sama aktorka, co Białą Czarownicę w LCiSS - jak dla mnie jest dużo za bardzo "kanciasta" jak na tę postać i zachowuje się trochę bardziej jakby była pijana, niż czarująca... Ale suknię ma (nawiązując do dyskusji w wątku ilustracyjnym) całkiem niezłą:) Trudno powiedzieć, czy jest bardziej urocza od konia, bo niewiele go tu pokazują:) Rilian, gdy go spotykają w podziemiu, zachowuje się jeszcze bardziej jak nieprzewidywalny psychopata niż w książce, co jest nawet ciekawym urozmaiceniem. Nie jestem szczególną fanką rozwiązania, polegającego na tym, że założyli mu tu na twarz maskę, ale rozumiem, że to było potrzebne, żeby widz nie spostrzegł tak od razu, że to Rilian (bo jego twarz widzimy wcześniej w retrospekcjach). Ziemiści wyglądają jakby wyskoczyli wprost z jakiegoś sennego koszmaru kostiumologa... I jeszcze dodam, że gdy zobaczyłam dwór olbrzymów w Harfangu, skojarzył mi się od razu dwór królowej Elżbiety z "Czarnej Żmii" - a zaraz potem pojawiła się niania i okazało się, że gra ją ta sama aktorka, która w "Czarnej Żmii" grała nianię królowej o imieniu Bernard;) Cóż za zbieg okoliczności.

Acha, czy już wspominałam, że zupełnie mi się nie podoba Aslan z tych ekranizacji BBC? Nie z wyglądu, bo to wiadomo - budżet - ale ten głos! Sprawia wrażenie, jakby za chwilę miał umrzeć i mówił ostatkiem sił. Aż przykro się tego słucha.

M.


Ostatnio zmieniony przez martencja dnia Pon 21:39, 07 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 0:01, 08 Gru 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Z pół roku temu oglądałam. Nie jest to takie złe, ale i nie powala, zgadzam się z właściwie z całą Twoją wypowiedzią, Martencjo. Błotosmętek jest zdecydowanie za obszerny jak na błotowija. Powinien być patykowaty i bardziej apatyczny. Chyba za dużo gadał. Co do Czarownicy - ta "pijana" to świetne określenie Very Happy Wydaje mi się też za stara i za brzydka, mówiąc wprost. Suknia piękna. Jeśli chodzi o Riliana, to aktor miał chyba wrażenie, że gra u Zefirellego, a nie u jakiegoś Alexa Kirby. Tylko czekałam, że np. wypowie tekst: słowa, słowa, słowa albo przywdzieje habit mnicha, a w tle zagrają Cata (czyt. Keta;) ) Stephensa... Za dużo ekspresji, panie aktor. Nawet brodę miał taką trochę hippie.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 13:45, 08 Gru 2009  
koriat
Łachonog



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Grodu Kraka


Olle napisał:
jest zdecydowanie za obszerny jak na błotowija. Powinien być patykowaty i bardziej apatyczny.


W sumie ze mnie by był idealny błotowij. Zróbmy własną ekranizacje Very Happy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 13:56, 08 Gru 2009  
Pablo
Rycerz Narnii



Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tychy


Z tą własną ekranizacją Koriacie to dobry pomysl Very Happy

A co do serialu to kroniki BBC mimo kiepskiej scenografii, charakteryzacji oraz gry aktorskiej zawsze beda mi sie podobac (sentyment) a SK to rzeczywiście ich najlepsza cz.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 20:28, 08 Gru 2009  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Kurde, ja chyba nigdy tego w całości nie widziałam - pamiętam początek (dzieci u Błotosmętka) i koniec ('odmłodzenie' Kaspiana), ale tego środka (wczoraj obczaiłam na youtube) ni hu-hu! I chyba nie chcę sobie przypominać - mimo całego sentymentu, jakim darzę ten serial, nie jestem w stanie przejść obojętnie obok pewnych rzeczy - zwłaszcza obok wypchanego Aslana i tej nadeskspresyjnej czarownicy (jeżeli Kate Bush przesadza z ekspresją mimiki twarzy w klipie do 'Wuthering heights', to Barbara Kellerman bije ją na łeb na szyję!), że już nie wspomnę o Rillianie, który wygląda jak czwarty Bee Gees (dwaj żyjący bracia Gibb powinni się o niego upomnieć).

Ach, i taki offtop a propos ekspresji Czarownicy - skojarzyło mi się z tym skeczem Potemów Mr. Green


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Wto 20:31, 08 Gru 2009, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:15, 08 Gru 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Tak, właśnie, ten Aslan Evil or Very Mad Mogliby go chociaż rzadziej pokazywać, albo pokazywać we fragmentach i zamglonego.

Co do naszej forumowej ekranizacji, Koriacie, to nawet już mamy w tym celu utworzony tematVery Happy Ale jak dotychczas rozmawialiśmy tylko o PWdŚ. Może czas zacząć SK? Wink Muszę się zastanowić, kogo by tu zagrać... hmmm.

Patysio: Very Happy I jeszcze co do Potemów, jeśli chodzi o Riliana - przypomniał mi się też "Skecz na trzech aktorów, aktorkę i reżysera" (Girlandy, girlandy, och, te okropne girlandy. Czyżby sam pan Bóg je tu powiesił?! Czy to ty Wacławie?), albo też [link widoczny dla zalogowanych] (mamże stanąć na wspak prawdziwej miłości? O nieeeeee, o nieeeeeeeee!). Ta broda mi do Riliana zupełnie nie pasuje:/ Bardzo dziwnie to wygląda. Jaskiniowiec.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:43, 08 Gru 2009  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Cóż powiedzieć: Potem rulez;) Popłakałam się ze śmiechu i łza spłynęła mi do ust gorzką kroplą;)

Broda Riliana ma, zdaje mi się, tę samą funkcję, co i maska, to znaczy, żeby nie od razu poznać, że to on. Widzę, że postać ta każdemu się z czymś kojarzy;) Co do odmłodzonego Kaspiana, to ciekawe, że go odmłodzili do wieku z KK, a nie PWdŚ - a różnica jest istotna, bo w tych dwóch ekranizacjach grali go inni aktorzy. I jeszcze taki drobiazg, bo ktoś się dziwił czarnoskóremu centaurowi w nowych ekranizacjach - w starych też już się pojawiały czarne centaury i fauny.

Wypchanego Aslana - oprócz jego głosu, który jest jego najstraszniejszym elementem, a nic nie ma wspólnego z niskim budżetem - stawiam w jednym rzędzie z całą resztą niskobudżetowej menażerii tych ekranizacji. Albo się to wszystko przyjmuje, z całym dobrodziejstwem inwentarza (a raczej jego mizerią), albo nie. Ja nie przyjmuję, z powodów, o których już pisałam przy innych okazjach. No i tu chyba wychodzi ta kwestia sentymentu, o której piszecie - bo ja go w ogóle nie mam. Nie dlatego, żebym nie oglądała tych ekranizacji jako dziecko, ale właśnie dlatego, ża oglądałam. Dawno, zanim jeszcze przeczytałam "Opowieści". I tak mnie zniechęciły, że wcale nie miałam potem ochoty czytać książek, trafiłam do nich w końcu mniej lub bardziej przypadkowo. O czym, mam wrażenie, już gdzieś kiedyś pisałam... Anyways, najwyraźniej już jako małe dziecko lubiłam rozmach:)

Też chciałam podać link do planów naszej postmodernistycznej ekranizacji, ale mnie Olle ubiegła:)

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 0:02, 29 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Diabeł mnie podkusił i przeleciałam dziś szybkim okiem mym tę ekranizację, i - o mój Boże! Czy ktoś z Was dotrwał do gumowego węża, w którego zamienia się Zielona Zdzira (w skrócie: ZZ)? Jeśli ktoś nie widział, to pażałsta (How dare you to destroy silver chair! Very Happy)
Niestety trzeba dotrwac do samego końca, gdyż tam właśnie pojawia się wunsz.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 18:08, 29 Sty 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


:D
Największy podziw należy się aktorowi grającemu Riliana, że zdołał zachować powagę dźgając tę rurę od odkurzacza:) Efekty specjalne normalnie na miarę, nie przymierzając, "Wiedźmina":P

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 17:49, 30 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
Very Happy
Największy podziw należy się aktorowi grającemu Riliana, że zdołał zachować powagę dźgając tę rurę od odkurzacza:)

Ale to chyba dobrze świadczy o facecie, że sobie radzi z rura od odkurzacza - jest gwarancja dla kobiety, że będzie się udzielał przy porządkach Wink

No, ale tak przeglądając tę ekranizację przyuważyłam, że nawet filmowcy BBC odczuli potrzebę udramatycznienia akcji (czyżby Lewis był za mało medialny?). Np. scena, w której wszystko wskazuje na to, że Błotosmętka przygniótł głaz. Albo scena, w której Eustachy wpada w dziurę w moście (co za gapa...). Albo cała ucieczka z Harfangu - w książce pogoń olbrzymów nastąpiła dużo później; w serialu praktycznie olbrzymy depczą im po stopach.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 18:24, 31 Sty 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


patysio napisał:
martencja napisał:
:D
Największy podziw należy się aktorowi grającemu Riliana, że zdołał zachować powagę dźgając tę rurę od odkurzacza:)

Ale to chyba dobrze świadczy o facecie, że sobie radzi z rura od odkurzacza - jest gwarancja dla kobiety, że będzie się udzielał przy porządkach ;-)


No nie wiem, co potem zrobisz z takim odkurzaczem zadźganym mieczem? W porządkach to na pewno nie pomoże!

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Ekranizacje -> "Srebrne krzesło", wersja BBC, 1990 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin