Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Inni o Lewisie -> "Przewodnik po Narnii" - Janusz Ruszkowski
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post "Przewodnik po Narnii" - Janusz Ruszkowski - Wysłany: Nie 11:19, 08 Lis 2009  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Nabyłam i zaczęłam czytać - dużo ciekawostek i "mocna" interpretacja. Zobaczymy jak dalej.
Wiem, że czytała Ola Smile Czy ktoś jeszcze?


Ostatnio zmieniony przez narnijka dnia Nie 11:20, 08 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 17:07, 10 Lis 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


"Mocna interpretacja" to bardzo dobre określenie.

Mam mieszane uczucia. Znalazłam tu dużo ciekawych rzeczy, które niby są oczywiste, a jednak łatwo nie przychodzą do głowy, wiele takich, o których w ogóle nie wiedziałam, a są bardzo ciekawe (wspomniany gdzieś przez Ciebie, Narni, a.s.l.a.n.), ale też sporo nadinterpretacji chyba...

Np. natknęłam się na fragment dotyczący martwej muchy (blue bottle błędnie przetłumaczonej na butelkę - to akurat zaleta książki, że wspomina się o błędach w tłumaczeniu). Autor wspomina, że nie może ona (ta mucha) oznaczać nic dobrego, bo mucha to biblijny symbol martwego szatana, a jeśli nawet Lewis nie miał tego na myśli, to nie może ona znaczyć nic dobrego, ponieważ Lewis nie lubił owadów. OK, zostało zaznaczone, że to tylko domysł. Tylko że po prostu czy ta mucha musi COKOLWIEK oznaczać prócz faktu, że pokój był raczej nieużywany i nawet mucha padła z nudów? Po drugie, czy przygoda w Narni była zła, skoro ją napiętnowała symboliczna obecność martwej muchy?

To tylko przykład, jak niejasne są moje wrażenia... bo jest w tej książce wiele takich właśnie podlegających dyskusji stwierdzeń i dlatego często wahałam się, w co należy wierzyć, tak jak pewna Dickensowska postać podczas lektury Plutarcha, "między połową, całością a niczym"Wink

Na szczęście autor często podkreśla, że to tylko jego domysł. Wiec na pewno warto się dać sprowokować i zastanowić: czy na pewno ta interpretacja jest przesadzona? Wiele rzeczy Lewis mógł naprawdę dość mocno zaszyfrować. Nigdy się nie dowiemy.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 17:25, 11 Lis 2009  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Zgadzam się Olu z Twoją wypowiedzią. Tylko, że moim zdaniem te (nad) interpretacje, odniesienia stanowią bogactwo tej małej książeczki. Zwróciłabym też uwagę na rodzaj książki - to jest Przewodnik, słownik i stąd pewna forma. Krótkie omówienia, przypisy, brak wyczerpujących wyjaśnień... - wszystko to sprawia, że łatwo się nie zgadzić z autorem w pewnych kwestiach. Niemniej i to postrzegam jako plus tej publikacji - książka prowokuje do pytań, zmusza do przemyśleń, dyskusji, prawda?
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 0:49, 15 Lis 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


narnijka napisał:
Niemniej i to postrzegam jako plus tej publikacji - książka prowokuje do pytań, zmusza do przemyśleń, dyskusji, prawda?


Ja się z tym jak najbardziej zgadzam, co wyraziłam w ostatnim akapicie mojej wypowiedzi:) Trochę prowokacji nie zaszkodzi. Zauważyłam, że dużo pytań mi do głowy przyszło podczas czytania, co zresztą było widać, bo często cytowałam.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 11:00, 15 Lis 2009  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Ruszkowski stał się jednym z użytkowników naszego Forum Smile
Zgadzam się z Tobą Olu - w wielu miejsach interpretacja bywa przesadzona - mam na marginesach całkiem sporo ołówkowych wykrzykników i znaków zapytania Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 18:48, 25 Wrz 2010  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


narnijka napisał:
Ruszkowski stał się jednym z użytkowników naszego Forum Smile

Gdzie, gdzie? Shocked

To jak, dziewczyny, mówicie że warto przeczytać? Mignęło mi to ostatnio gdzieś w taniej książce (urocza okładka - zad Aslana w świetle latarnii) i tak sobie myślę - kupić, nie kupić? Mam już jeden przewodnik autorstwa Durieza - i na rzut oka ten Ruszkowskiego niewiele się różnił.


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Sob 18:54, 25 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 14:01, 03 Paź 2010  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


patysio napisał:
narnijka napisał:
Ruszkowski stał się jednym z użytkowników naszego Forum Smile

Gdzie, gdzie? Shocked


Był, ale został zbanowany;)

patysio napisał:
To jak, dziewczyny, mówicie że warto przeczytać? Mignęło mi to ostatnio gdzieś w taniej książce (urocza okładka - zad Aslana w świetle latarnii) i tak sobie myślę - kupić, nie kupić? Mam już jeden przewodnik autorstwa Durieza - i na rzut oka ten Ruszkowskiego niewiele się różnił.


Co do okładki - o tak, pomysłowość projektantów i mnie czasem zadziwia:D

Przewodnika Durieza nie mam, nie czytałam, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy lepszy czy gorszy... A o samym Ruszkowskim - już wyżej wspomniałam. Jeśli nie kosztuje więcej niż kilka złociszczy, to warto na pewno dla ciekawostki. Kilka ciekawych rzeczy, kilka ryzykownych tez, porządek alfabetyczny, i ogółem tyle.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 19:52, 23 Sty 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Cały czas się przymuszam do przeczytania tego, ale coś mi się widzi, że to kolejny leksykon od A do Z z albo mało odkrywczymi, albo wydumanymi teoriami. Zaczęłam dziś skakać po hasłach i a propos orków autor sugeruje związek z orkami Tolkiena, po czym obala ową teorie pisząc, że LCSS jest jednak wcześniejsza niż opowieść Tolkiena Shocked
Ok, WP został wydany 4 lata po LCiSS, ale nawet na Wikipedii piszą, że Tolkien pisał WP 17 lat i - jak wszystkim biografom Tolkiena i Lewisa wiadomo - przez te długie lata jej tworzenia czytywał swoim przyjaciołom fragmenty książki.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 23:33, 07 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Czytam i jestem przy literce D - ciekawostki wypisałam w temacie LCiSS
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Inni o Lewisie -> "Przewodnik po Narnii" - Janusz Ruszkowski Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin