Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Artykuły i fanfiki na temat Narni -> Tłumaczenie p. Andrzeja Polkowskiego Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Tłumaczenie p. Andrzeja Polkowskiego - Wysłany: Nie 1:12, 15 Lis 2009  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Zalety, a może i wady. Przyszło mi do głowy, by zorganizować miejsce, gdzie moglibyśmy się wypowiedzieć na ten temat.


Zacznę.
Zalety:

- tłumaczenia imion takich jak Błotosmętek (Puddleglum) czy Ryczypisk (Reepicheep). Nie mogli by się nazywać inaczej!
- prostota języka - myślę, że A. Polkowski świetnie odzwierciedlił styl Lewisa.

Wady:

- wspomniana już gdzieś dead blue-bottle - gdzie blue-bottle to rodzaj muchy, a nie niebieska butelka (swoja drogą, musiałaby to być martwa niebieska butelka). Tyle, że w tym przypadku błąd nie jest poważny w kwestii odczytywania przesłania książki. Gorzej, kiedy pojawiają się

- takie przeinaczenia:
Cytat:
I think Lu ought to be the leader (...) goodness knows she deserves it.

co po polsku ma znaczyć:
Cytat:
- Myślę, że Łucja powinna prowadzić (...) choć Bóg jeden wie, czy do tego dorosła.


Ostatnio zmieniony przez Olle dnia Nie 1:14, 15 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 16:59, 15 Lis 2009  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Będę leniwa i zacytuję samą siebie z wątku o "Księciu Kaspianie":

martencja napisał:
Ciekawe jest też to, że gdy Kaspian, odzyskawszy przytomność po upadku z konia po raz pierwszy słyszy Truflogona, Zuchona i Nikabrika, zastanawiających się, co z nim zrobić, oni mówiąc o nim używają zaimka "it", czyli "to" - jakby był zwierzęciem:)


A także:

martencja napisał:
...głos Truflogona jest przez Lewisa opisany w tym dialogu jako "curiously husky, earthy", co Polkowski przetłumaczył jako "wyjątkowo ochrypły i prostacki". Według mnie, to zupełnie nie oddaje tego, co Lewis chciał powiedzieć - ja bym to przetłumaczyła jako coś w rodzaju "dziwnie ochrypły i ziemisty" (gwoli ścisłości, mam wydanie PAXu z 1991 roku, nie wiem, czy może w późniejszych nie zostało to poprawione).


I jeszcze z tego samego tomu (i też już je w tamtym wątku wymieniłam - moje lenistwo dzisiaj nie zna granic:P), ale sama nie wiem, czy je zaliczyć do wad, czy po prostu różnic: wiewiórka Trajkowitka zmieniła w procesie tłumaczenia płeć (łakomy kąsek do analizy dla feministek;>).

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 21:09, 26 Lis 2009  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Pochłonęłam właśnie pół opakowania Ptasiego Mleczka, co skłoniło mnie do refleksji nad kwestią przetłumaczenia przez Polkowskiego w LCiSS "Turkish delight" (rachatłukum) na "Ptasie Mleczko" właśnie. Według mnie to trafiona decyzja - nie tylko dlatego, bo rachatłukum jest u nas raczej mało znane, ale też dlatego, bo - i będę tu bardzo subiektywna - uważam, że Ptasie Mleczko jest dużo smaczniejsze i w ogóle delikatniejsze, co lepiej kwalifikuje je jako coś, czym mogłaby kusić wyrafinowana czarownica:) Poza tym sama nazwa, będąca, jakby nie było - przynajmniej zanim pan Wedel wpadł na przepis i zaczęło być dostępne w co drugim sklepie - synonimem jakiegoś rzadkiego delikatesu, pasuje do tego kontekstu.

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 15:42, 27 Mar 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Hm, dużo o różnicach w tłumaczeniu już napisałam a propos omawiania rozdziałów SK, więc chyba nie ma sensu tu powtarzać. Czy jest?
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 18:40, 27 Mar 2011  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Hmm, myślę że jest - tzn. jeśli masz ochotę wybrać jakieś spektakularne przypadki, albo wkleić jak leci wszystko... bo jeśli ktoś będzie zainteresowany niniejszym tematem, prędzej zajrzy tutaj niż do wątków o poszczególnych tomach.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 22:44, 27 Mar 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Hehe, tak czułam Wink No to przeklejam co bardziej uderzające różnice w tłumaczeniu, skondensowane w pigułę.


Na dobry początek: Podróż Wędrowca do Świtu


tłumaczenie: Wczoraj wieczorem pokazano nam cały statek i robiło mi się niedobrze, gdy Kaspian pysznił się tą swoją dziecinną łódką, jakby to była „Queen Elizabeth”.
oryginał: (...) "Queen Mary".


tłumaczenie: Powiedziałem do siebie: och, ja biedny, ile jeszcze skór mam zrzucić?
oryginał: And I thought to myself, oh dear*, how ever many skins have I got to take off?
* bardziej: o jejku


tłumaczenie: Ale Drinian przez cały czas sterował w lewo, jak niektórzy męczący kierowcy, którzy jadą dalej sześćdziesiąt kilometrów na godzinę, chociaż mówi im się, że zmylili drogę.
oryginał: w oryginale Drinian jedzie 40 mil na godzinę - wg Wikipedii 1 mila = 1,609344, co dało mi wynik 64 km/h. Panie Polkowski, oddawaj Pan nasze 4 kilomentry!


tłumaczenie: — Twój ojciec? — rozległy się głosy wszystkich czworga*. — Kim on jest? I gdzie on jest?
oryginał: "Your father!" said everyone. "Who is he? And where?"
* pan P. odbiera prawo głosu myszy!

I dwie różnice wynikające zapewne z różnic między wydaniem amerykańskim (poprawionym przez Lewisa) a brytyjskim; Polkowski tłumaczył z amerykańskiego przekładu (na niebiesko zaznaczone dodatkowe fragmenty, występujące w wydaniach brytyjskich, a pominięte w polskim przekładzie).

— Na Aslana! — zawołał Kaspian. — Czy chcesz powiedzieć, że...
— Tak, chcę — przerwał mu Edmund. — Ta woda wszystko przemienia w złoto. Zamieniła mój oszczep w złoto, dlatego stał się taki ciężki. Chlapnęła na moje buty... całe szczęście, że nie byłem boso... i zamieniła w złoto ich czubki. A ten biedak na dnie... no cóż, sami widzicie...
"So it isn't a statue at all", said Lucy in a low voice.
"No. The whole thing is plain now. He was here on a hot day. He undressed on top of the cliff - where we were sitting. The clothes have rotted away or been taken by birds to line nests with; the armour's still there. Then he dived and -"

— Och, nie! — krzyknęła Łucja. — To straszne!
— I pomyśleć, że i MY byliśmy o włos od nieszczęścia — dodał Edmund.


I dopiero wtedy zrozumiał, co się stało. Straszliwy pysk smoka w sadzawce był jego własnym odbiciem. Nie mogło być żadnych wątpliwości. Poruszał się, gdy poruszał się Eustachy, otwierał i zamykał paszczę, kiedy Eustachy otwierał i zamykał usta.
He had turned into a dragon while he was asleep. Sleeping on a dragon's hoard with greedy, dragonish thoughts in his heart, he had become a dragon himself.
Teraz wiedział już wszystko. W jaskini nie było żadnych smoków. Szpony, które widział po swojej lewej i prawej stronie, były jego własnymi szponami.


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Nie 22:50, 27 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 15:40, 01 Maj 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Srebrne Krzesło

1) Zaintrygowało mnie przechrzczenie Jill na Julię (dość częsty zabieg w tłumaczeniach literatury dziecięcej); Polkowski niektóre imiona spolszczał (Szasta, Digory) -> ale Marta sięgnęła do źródłosłowia i odkryła, że Polko miał słuszność Wink

2) Jedną z większych wad tłumaczenia (ale bez winy tłumacza) jest zagubienie pewnych właściwości, np. gry słów czy dźwiękonaśladownictwa. Świetnie to widać na przykładzie sowiego sejmu.

tłumaczenie: (jedyny moment, gdzie P. udało się przełożyć dialogi z podobnym jak u Lewisa skutkiem)
Cytat:
Tu-huuuu, tu-huuuu. Wierzymy mu. Tu się zgadzamy, tu szkoda słów


oryginał:
Cytat:
"Tu-whoo, tu-whoo! Who are you two?"
"Too true, too true (...) "But who are you? There's something magic about you two. I saw you arrive: you flew. Everyone else was so busy seeing the King off that nobody knew. Except me. I happened to notice you, you flew."
"Tu-whoo, tu-whoo. True for you. That's the right thing to do,"
"Tu-whoo, tu-whoo, we're all the King's owls too,"
"True, true, we think the same as you,"
"Have you any clue, you two?"
"'True, true. Do,"


3) Polkowskie popełnił w SK spory błąd w sztuce, bo w oryginale Julia i Eustachy zwracają się do siebie nie inaczej jak per 'Scrubb' i 'Pole'; Polkowski gdzieniegdzie w dialogach zmienia 'Scrubb' na 'Eustachy':
Cytat:

— Eustachy! — szepnęła, chwytając go za ramię. — Eustachy, szybko! Czy widzisz kogoś znajomego?
(...)
— No i znalazłeś. Słuchaj, Eustachy, czy to wszystko nie jest zbyt szałowe i niesamowite, by dało się wyrazić słowami?
(...)
— Nie bądź świnią, Eustachy — zezłościła się Julia.


I niech sobie tak zmienia, Bóg z nim, ale w rozdziale 13. napisane zostało:
Cytat:
A kiedy Eustachy podał rękę Julii, powiedział:
— Do zobaczenia, Julio. Wybacz mi, że miałem takiego stracha, a potem wściekałem się jeszcze jak głupi. Na pewno bezpiecznie wrócisz do domu.
A Julia powiedziała:
— Bywaj, Eustachy! I mnie jest przykro, że byłam taką świnią.
Po raz pierwszy mówili sobie po imieniu; w szkole wszyscy używali tylko nazwisk.


4) P. tłumaczy 'sowy' jako 'sowy i puchacze' - bez sensu, zważywszy, że puchacz to jest rodzaj sowy i nigdzie nie było zaznaczone w oryginale, jakoby Świecoopuch był puchaczem.

5) Ciekawi mnie, skąd Shribble stała się Suchą wodą; z tego, co znalazłam w internecie - "to shribble" oznacza chyba "skurczyć się"? czy ktoś coś więcej na ten temat jest w stanie powiedzieć?

6) i inne różne, dziwne niekiedy zmiany:

tłumaczenie: Jeśli tylko „ludzie" jest odpowiednim słowem... Przynajmniej czterech na pięciu dworzan wcale nie było ludźmi!
oryginał: If "people" was the right word. For only about one in every five was human.
(w sumie matematycznie to na jedno wychodzi Wink)

tłumaczenie: A więc znowu MIAŁAŚ szczęście?
oryginał: So you've turned up again, have you?

tłumaczenie: Widzę dwoje małych, niezwykle brudnych ludzików. Czego chcą?
oryginał: I see two uncommonly grubby man-cubs*. What do they want?
* A nie można by po prostu - dzieci?


tłumaczenie: Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale w naszym świecie ludzie nie starzeją się tak szybko jak tu, w Narnii.
oryginał: I know it sounds hard to believe, but people don't grow older in our world at the same speed as they do in yours
(Co zrozumieć można w ten sposób, że w Anglii ludzie starzeją się wolniej niż w Narnii - co, jak wiemy, nie jest regułą.)

tłumaczenie: Rozumiem, ale jacy ONI są?
oryginał: Yes, but what are they?


tłumaczenie: Błotosmętek zaciągnął się fajką tak, że zamiast policzków miał teraz dwie podłużne, głębokie dziury.
oryginał: The Marsh-wiggle sucked in his cheeks till they were hollower than you would have thought possible.


tłumaczenie: Eustachy miał nieść płaszcze, gdy nie będą ich potrzebowali, otrzymał też drugi, nieco gorszy, łuk Błotosmętka.
oryginał: Scrubb (who had learned some shooting when he sailed to the East under Caspian) had Puddleglum's secondbest bow


tłumaczenie: Wiem dobrze, że te wszystkie wyprawy zwykle KOŃCZĄ się właśnie w ten sposób: jedni drugich WYKAŃCZAJĄ, zanim osiągną cel.
oryginał: I know these expeditions usually end that way: knifing one another, I shouldn't wonder, before all's done.


tłumaczenie: Nie ulegało wątpliwości, że stoją na dnie wąwozu i rozglądają się po wrzosowisku z łokciami opartymi na jego krawędzi, jak ludzie oparci o niski murek — jak leniwi parobcy w jakiś piękny poranek po śniadaniu.
oryginał: obviously standing with their feet on the bottom of the gorge and their elbows resting on the edge of the gorge, just as men might stand leaning on a wall - lazy men, on a fine morning after breakfast
(wniosek: jeśli facet jest leniwy - na pewno jest parobkiem!)


tłumaczenie: Nagle przewróciła się, poślizgnęła do przodu i zaczęła zjeżdżać w ciemną, wąską czeluść. W chwilę później zatrzymała się. Wyglądało na to, że wpadła do jakiegoś wąskiego okopu lub sztolni.
oryginał: Suddenly she skidded, slid about five feet, and found herself to her horror sliding down into a dark, narrow chasm which seemed that moment to have appeared in front of her. Half a second later she had reached the bottom. She appeared to be in a kind of trench or groove, only about three feet wide.
(Po pierwsze primo - Polkowski z ewidentną premedytacją pomija w tłumaczeniu angielskie jednostki miary długości.
A po drugie - skąd ta sztolnia? Słownik tłumaczy 'groove' jako po prosty rów. Z tego co wyczytałam, sztolnia to pojęcie górnicze.)


tłumaczenie: Takie korytarze mogą prowadzić do jaskini smoka. W krainie olbrzymów mogą też żyć olbrzymie ziemne glisty lub wielkie robaki.
oryginał: And in a giant country, there might be giant earth-worms or giant beetles.
(Earth-worm to bardziej dżdżownica (glista to raczej tylko jako pasożyt organizmów żywych występuje), a beetle to wszak żuk.)


tłumaczenie: Robaczki mają upodobanie w drugich robaczkach, jak to mówią
oryginał: Beetles fancy other beetles, they do say
(W sumie 'robaczki' brzmi tu nieźle, ale równie dobrze mogłoby być: żuczki mają upodobanie w drugich żuczkach Wink)


tłumaczenie: Miał rudą, szczeciniastą brodę, skórzany kaftan nabijany metalowymi płytkami, tworzącymi coś w rodzaju kolczugi, gołe nogi (bardzo owłosione) i jakieś owijacze na stopach.
oryginał: He had bristly red hair, a leather jerkin with metal plates fastened all over it so as to make a kind of mail shirt, bare knees (very hairy indeed) and things like puttees on his legs.

(Owłosione kolana to dość charakterystyczna cecha postaci - natomiast owłosione nogi to dość powszechne. No i te 'owijacze' (hehe) miał na nogach - natomiast Polkowski mu je umieszcza na stopach)

tłumaczenie: Julia wykonała okropną karykaturę ukłonu (w Eksperymentalnej Szkole nie uczono dziewcząt dworskich manier)
oryginał: Scrubb and Jill made an awkward attempt at a bow (girls are not taught how to curtsey at Experiment House)


tłumaczenie: Wspaniałe też są ręczniki olbrzymów (choć nieco szorstkie i pospolite)
oryginał: And giant towels, though a bit rough and coarse


tłumaczenie: Napełniła balię gorącą wodą i pomogła Julii do niej wejść. Jeśli się potrafi pływać (a Julia potrafiła), kąpiel w balii olbrzymów jest cudowną sprawą.
oryginał: She filled a giant foot-bath with hot water and helped Jill into it. If you can swim (as Jill could) a giant bath is a lovely thing
(Niby niewielka różnica - ale miednica do moczenia stóp w charakterze basenu dla Julii pokazuje, jak ogromne wszystko w tym zamku było.)


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Nie 15:43, 01 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:02, 03 Maj 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


SK, rozdział 9.


tłumaczenie: Eustachy i Błotosmętek przyznawali później, że Julia była tego dnia wspaniała.
oryginał: The others admitted afterwards that Jill had been wonderful that day.

Eustachy i Błotosmętek jako INNI Razz

tłumaczenie: Ale Błotosmętkowi, który był urodzonym Narnijczykiem, zrobiło się po prostu niedobrze; przeżył taki wstrząs, jakby wam powiedziano, że jecie małe dziecko.
oryginał: But Puddleglum, who was Narnian born, was sick and faint, and felt as you would feel if you found you had eaten a baby.

O tak, na pewno Błotosmętek odczułby wstrząs, gdybyście to wy jedli małe dziecko.

tłumaczenie: Tuż przed nią stał czysty, szeroki stół, a na nim dwie puste dzieże do ciasta i otwarta książka.
oryginał: Just in front of her was a clean wide table with two clean pie-dishes on it, and an open book.

Ja pierniczę! Te [link widoczny dla zalogowanych] to już lekka przesada! Rozumiem, że foremki lub blaszki do ciasta byłyby zbyt pospolite (i nieokrzesane).

tłumaczenie: CZERNINA
oryginał: MALLARD. This delicious bird can be cooked in a variety of ways.

Tak gwoli ciekawostki, że w oryginale była kaczka.

tłumaczenie: Znajdowali się, dzięki Bogu, po właściwej stronie: widać było Zrujnowane Miasto.
oryginał: And, thank heavens, on the right side of the castle; the City Ruinous was in sight.

Hm, czy tu nie chodziło jednak o prawą stronę zamku?

tłumaczenie: — Za nimi! Za nimi, bo nie będziemy mieli jutro pasztetu!
oryginał: "After them, after them, or we'll have no man-pies tomorrow."

No, tutaj oddaję honory Panu P. - ten uciekający pasztet zawsze niepomiernie mnie śmieszy Very Happy Bardziej niż jakieśtam man-pies.


tłumaczenie: Była to najstraszniejsza chwila w jej dotychczasowym życiu.
oryginał: And that was the very worst moment Jill had ever known in her life.
Czy to znaczy że Julia miała jakieś wcześniejsze życie? Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:10, 07 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


SK, rozdział 10+11

tłumaczenie: I zanim Błotosmętek był w stanie ją powstrzymać, Julia zaszczebiotała
oryginał: And before Puddleglum could stop her, Jill blurted out

(Raczej 'wypaliła', ale widocznie metka kretynki przylgnęła do niej na dobre od czasów wizyty w Harfang. So much for good reputation!)

tłumaczenie: — Co? — zawołał Rycerz, wciąż śmiejąc się i klepiąc wściekle po głowie. — Czyżby nasza śliczna dzieweczka była politykiem?
oryginał: "What?" said the Knight, still laughing and patting her head in a quite infuriating fashion. "Is our little maid a deep politician?
(no to jest znaczna różnica - zwłaszcza, jeśli dojdzie do ekranizacji)

Za niezbyt trafne uważam też tłumaczenie słówka sane jako zdrowy
tłumaczenie: Prędko! Teraz jestem zdrowy. Co noc jestem zdrowy. Gdybym tylko mógł opuścić to zaklęte krzesło, byłbym już zdrowy na zawsze. Byłbym zdrowym człowiekiem.
oryginał: Quick! I am sane now. Every night I am sane. If only I could get out of this enchanted chair, it would last. I should be a man again.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 21:41, 28 Mar 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Czytając OB, wpadł mi w oko taki szczególik:

tłumaczenie: Ale to wydarzenie nie jest częścią naszej opowieści
oryginał: But that doesn't come into this story

Może to nic nie znaczy, ale może też grać dużą rolę w odbiorze OzN przez polskich czytelników. Jako dzieciak, podczas czytania OzN czułam się bardzo "wchłonięta" przez świat w nich przedstawiony. Narnia była przez cały okres dorastania takim bardzo "moim", intymnym wręcz światem. Kto wie, ile z tego uczucia zawdzięczam stylowi Lewisa, a ile takim właśnie poprawkom Polkowskiego. Niemniej jednak uważam, że pan P. to świetny tłumacz.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 14:38, 29 Mar 2012  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Może po przetłumaczeniu już tylu z "Opowieści..." pan P. się utożsamił i tak mu się wymskłoSmile

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 16:45, 26 Sty 2014  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Słów kilka nt. tłumaczenia nazw własnych (ukłony dla Polkowskiego!) - na przykładzie OB:

Arrow orzeł Dalwid - ang. Farsight - czyli Ten-Którego-Wzrok-Sięga-Daleko
Arrow centaur Runwid - ang. Roonwit (widzący/mądry w runach)
Arrow szympans Krętacz - ang. Shift (shifty - podejrzany)
Arrow zastanawia mnie zamiana Puzzle na Łamigłówka - Polkowski przetłumaczył dosłownie, ale ciekawa jestem, co dokładnie Lewis miał na myśli, dając osiołkowi takie imię; czy faktycznie chodziło o to, że postać Ł. była skomplikowana (zarazem pozytywna i negatywna), czy może o to, że osiołek był swoistym elementem układanki w historii końca Narnii?
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 12:32, 30 Sty 2014  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Wspaniale - jak z Orwella:)
A co do Łamigłówka, to podoba mi się ta koncepcja z rolą Łamigłówka w historii Narnii.
Ostatnio pisałam o tym bohaterze i wspominałam również o jego znaczącym imieniu, rozważając dwie możliwości wyjaśnienia nazwy -charakteru Łamigłówka, który często dosłownie łamie sobie głowę, by zrozumieć to co dla niego zwyczajnie za trudne – i tu najczęściej popada w tarapaty. Imię - Łamigłówek może też podkreślać trudności, jakie stwarza osoba osiołka - mam tu na myśli - ocenę jego postępowania.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 14:33, 02 Lut 2014  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


patysio napisał:
orzeł Dalwid - ang. Farsight - czyli Ten-Którego-Wzrok-Sięga-Daleko


Nigdy nie zwróciłam na to uwagi! Podobnie jak Tobie też mi się zawsze wydawało, że Dalwid to po prostu jakaś wariacja na temat Dawida czy inne wymyślone imię.

patysio napisał:
centaur Runwid - ang. Roonwit (widzący/mądry w runach)


Hmm, ale to już by była kreatywność ze strony Polkowskiego, bo po angielsku runy to runes (skojarzyło mu się po nieco podobnym brzmieniu?).

patysio napisał:
zastanawia mnie zamiana Puzzle na Łamigłówka - Polkowski przetłumaczył dosłownie, ale ciekawa jestem, co dokładnie Lewis miał na myśli, dając osiołkowi takie imię; czy faktycznie chodziło o to, że postać Ł. była skomplikowana (zarazem pozytywna i negatywna), czy może o to, że osiołek był swoistym elementem układanki w historii końca Narnii?


Moje skojarzenie jest podobne, jak Narni, a więc idzie raczej w kierunku puzzled, czyli zadziwiony i ogółem niekumający, co jest grane - taki, jaka właśnie jest ta postać przez większość powieści.

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 19:55, 06 Lut 2014  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
patysio napisał:
centaur Runwid - ang. Roonwit (widzący/mądry w runach)

Hmm, ale to już by była kreatywność ze strony Polkowskiego, bo po angielsku runy to runes (skojarzyło mu się po nieco podobnym brzmieniu?).

A faktycznie - jakoś przyjęłam za pewnik, że 'roon" oznacza 'runy' i poszłam za ciosem Wink

Ale ale - wygooglałam wypowiedź z jednego forum, do której się przychylam:
Cytat:
Roon is also a homophone of rune, so one could interpret his name as meaning he is clever with runes, or interpreting signs. This fits with his role in the books and with his centaur nature, since Lewis often points out their roles as prophets and keepers of knowledge.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez patysio dnia Czw 19:57, 06 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Artykuły i fanfiki na temat Narni -> Tłumaczenie p. Andrzeja Polkowskiego Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony 1, 2  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin