Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna   ~ Staraszafa ~
Forum narnijskie
 


Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Inni o Lewisie -> Przewodnik po świecie Narnii, Monda Andrea , Gulisano Paolo Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post  - Wysłany: Sob 21:39, 04 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
patysio napisał:
Jeśli o mnie idzie, chętnie skserowałabym ów przewodnik z naniesionymi przez nas komentarzami i zaniosła do tego wydawnictwa (tak się składa, że krakowskiego) i niech sobie ojcowie franciszkanie poczytają, jakie wrażenia wywołał ich zew Very Happy
Ha! To by było coś! Ciekawam, czy wysunęliby jakiekolwiek wnioski, czy też stwierdziliby, że jesteśmy wrednymi heretyczkami, co drwią i się czepiają. I będziemy się smażyć w piekle, jak na przykład ci, którzy okazują nieczystą fascynację tematyką św. Graala i piszą o tym "niegodne tego miana bestsellery" - czy jakoś tak...

Myślę, że gdybyśmy żyli kilka wieków wcześniej, ukarali by taką herezję ze słuszną surowością Very Happy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 16:21, 05 Cze 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Otóż to! Słusznie słuszną, jak najbardziej:D!

(Hehe, widzę, żeśmy zwróciły uwagę na te same fragmenty:))

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 23:07, 16 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


patysio napisał:
Wstępna lista czytaczy wygląda tak:

1. patysio
2. martencja
3. narnijka
4. Olle

Już zaczęłam czytać i notować - i widzę, że niezbędne będą przylepne karteczki, bo skoro ja się nie wymieszczam z dygresjami na marginesach, to jak sobie poradzi martencja? Wink

Chętni niech zgłaszają się tu albo na [link widoczny dla zalogowanych]

Wstępna lista ma szansę stać się finalną. Książka znajduje się w tym momencie gdzieś między narni a Olle, więc myślę, że można ogłosić nasze czytaniowe last minute dla tych, co jeszcze nie dołączyli, a chcieliby (ciągle się łudzę, że tacy na tym forum są - sama nie wiem dokąd mnie ta moja naiwność zaprowadzi Shocked ).
Tak se tylko przypominam, bo pewnie i tak nikt się nie zgłosi, i wcale bym się nie zdziwiła Wink
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 0:20, 17 Cze 2011  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Zawiadamiam, iż od dziś książka znajduje się w mym pokoju. Zdążyłam przejrzeć pobieżnie - coś wspaniauego. Już w pierwszych linijkach okazuje się, że autorzy mają teorię co do śmierci J.F. Kennedy'ego - zdecydowanie morderców było więcej niż jeden.

Na razie tyle napiszę... Aktualnie się zastanawiam, jaki kolor zakreślacza wybrać. Hmm.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 10:57, 17 Cze 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


patysio napisał:
Wstępna lista ma szansę stać się finalną. Książka znajduje się w tym momencie gdzieś między narni a Olle, więc myślę, że można ogłosić nasze czytaniowe last minute dla tych, co jeszcze nie dołączyli, a chcieliby (ciągle się łudzę, że tacy na tym forum są - sama nie wiem dokąd mnie ta moja naiwność zaprowadzi :shock: ).
Tak se tylko przypominam, bo pewnie i tak nikt się nie zgłosi, i wcale bym się nie zdziwiła ;-)


Ach, jak to wiara upada! Wiara w Cienistych... Ale Błotosmętka się właśnie zgłosiła - czy już Ci lepiej:)?

Olle napisał:
Już w pierwszych linijkach okazuje się, że autorzy mają teorię co do śmierci J.F. Kennedy'ego - zdecydowanie morderców było więcej niż jeden.


No ba! Wszak jeden nie byłby w stanie przeprowadzić ostrzału! Jakaś artyleria musiała tam być, ani chybi - a do tego jednego człowieka nie wystarczy...

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 13:16, 18 Cze 2011  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


Od jakiegoś czasu zastanawiam się jak opisać tę książkę. Doszłam do wniosku, że najlepszym słowem, jakie ją opisuje jest - brudnopis. Czytając Przewodnik miałam nieodparte wrażenie, że jakimś cudem opublikowany został brudnopis stanowiący dopiero etap pracy zarówno autorów, jak i tłumaczki, jak i korektorki. Jestem bowiem niemal pewna, że wszyscy zawinili. Żaden tłumacz nie zmieniłby tak treści Kronik, żaden korektor nie "puściłby" tylu błędów przeróżnej maści. Dodatkowo jest to brudnopis dwóch autorów i to wyraźnie widać - Marta zauważyła, jak nagle zmienia się sposób pisania z "ja" na "my", czy odwrotnie. To by wskazywało na to, że panowie pisząc niespecjalnie się dogadywali. Jak już wspominałam wcześniej mam w domu książkę tego samego wydawnictwa, autorstwa P. Gulisano i jest to pozycja nieporównywalnie lepsza. Gdzie więc jest pies pogrzebany? Trudno określić.

Książka zawiera błędy stylistyczne, ortograficzne, merytoryczne... Liczne powtórzenia, niepotrzebne fakty, albo brak tych koniecznych. Raz "pisze się" w stylu niemal naukowym, zaraz potem napuszonym, potem poetyckim, aż wreszcie, żeby użyć jednego z ulubionych słów tłumaczki, nikczemnie prostackim.

Ktoś popełnił błąd, nie była to jedna osoba i mimo że mimo tego że od książki trudno się jest oderwać (wspomniana metafora strupa) jestem za skserowaniem książki i pokazaniem kopii wydawnictwu. Do tego dobrze byłoby dołączyć krótki list wyjaśniający naszą zabawę. A była ona przednia Smile Dziękuję Smile
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 15:06, 18 Cze 2011  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
Ach, jak to wiara upada! Wiara w Cienistych... Ale Błotosmętka się właśnie zgłosiła - czy już Ci lepiej:)?

No ba! Razz

narnijka napisał:
Od jakiegoś czasu zastanawiam się jak opisać tę książkę. Doszłam do wniosku, że najlepszym słowem, jakie ją opisuje jest - brudnopis.

Hm, ja bym rzekła nawet, że marnypopis Wink

narnijka napisał:
Jak już wspominałam wcześniej mam w domu książkę tego samego wydawnictwa, autorstwa P. Gulisano i jest to pozycja nieporównywalnie lepsza.

A kto tłumaczył?

narnijka napisał:
Ktoś popełnił błąd, nie była to jedna osoba i mimo że mimo tego że od książki trudno się jest oderwać (wspomniana metafora strupa) jestem za skserowaniem książki i pokazaniem kopii wydawnictwu. Do tego dobrze byłoby dołączyć krótki list wyjaśniający naszą zabawę. A była ona przednia Smile Dziękuję Smile

Ja się już doczekać nie mogę powrotu książki i przeczytania Waszych refleksji! A co do xera - myślę, że można by niektóre fragmenty pokserować (bo i tak całości nie przeglądną, a poza tym połowy naszych komentarzy nie zrozumieją).
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 2:29, 26 Lip 2011  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


martencja napisał:
Przeczytałam tę książkę. Po jej zamknięciu poczułam, jakbym miała wypaloną w mózgu wielką dziurę w kształcie "Przewodnika po świecie Narnii".


Czułam się podobnie. Duża prostokątna dziura.

martencja napisał:
Normalnie, aż mnie kusi (choć, przyznam, nieszczególnie mocno:)), żeby sięgnąć po mojego "Siostrzeńca czarodzieja" po włosku i przez niego przebrnąć, żeby się przekonać, czy rzeczywiście jest to aż tak odmienna książka od tej mi znanej, jak by to wynikało z interpretacji Monda-Gulisano (byłoby to wielkie poświęcenie z mojej strony, zważywszy na poziom mojej (nie)znajomości włoskiego;]).


Nie sądzę, by w wersji włoskiej dołożono np. bardziej szczegółową wersję historii wielkiej i niezwykle romantycznej miłości Kora i Arawis, ani opis słońca narnijskiego pod względem przyrodniczym (ma ono wg autorów własny ekosystem; Narni dopisuje, że było o tym, ale szczerze mówiąc nie przypominam sobie).

Co do mnogości wtrąceń mam podejrzenie, że autorzy przy każdej okazji chcą udowadniać, jak bardzo znają biografię Lewisa bądź treść książki, dlatego wpychają gdzie popadnie informacje. Już nawet nie ważne, że przypominali to po tysiąckroć.

martencja napisał:

Cytat:
Tetramorfa - syntetyzująca jedną tylko Istotę o wielu obliczach i oznaczająca różne Chrystusowe sensy czterech zwierząt (łącznie z człowiekiem, Mateuszem) - stała się przedmiotem szeroko zaadoptowanym przez średniowieczną sztukę dwunastego wieku, która wykorzystała ją jako motyw zdobniczy głównych portali wielkich kościołów i katedr.


Czy trzeba czegoś się napalić, żeby zrozumieć powyższe zdanie?


Po pierwsze: dwunasty wiek to chyba spore zawężenie. Po drugie, we wcześniejszym akapicie tego radosnego wywodu autorzy (włączam tłumaczkę, bo kto wie czy się nie przyczyniła) opisują Tetramorfę jako połączenie lwa, wołu (wg autorów: cielca) oraz orła, nie wspominając o, jak by logika nakazywała, aniele vel człowieku.

martencja napisał:

patysio napisał:

martencja napisał:
Ale na miłość Boską, jak się bierze kasę za tłumaczenie, wypadałoby poświęcić parę minut (bo dzisiaj, w epoce Internetu, tyle to zajmuje), żeby sprawdzić, jak po polsku nazywają się, na przykład: Śródziemie, Shire, Inklingowie, kapitan Hak czy Francis Bacon (!), albo co to jest Ragnarök czy Sampo. Oczekiwanie, że chociaż raz przeczyta, nawet pobieżnie, OzN, to najwyraźniej za dużo. Natomiast odróżnienie "indiańskiego" od "indyjskiego" to chyba należy do elementarnej wiedzy o świecie, czy znów wydziwiam?


Nie, Marto, nie wydziwiasz. Podejrzewam, że w Tobie jako osobie obeznanej z LOTRem lektura tych wszystkich bzdur wywołała uczucia bliskie zgrozie. Ja z Tolkiena przeczytałam tylko 'Hobbita', więc wyłapałam tylko ową dziwną nazwę Śródziemia Very Happy Ale co tam jeszcze panna Anna pokiełbasiła, to nie wiem.


Eech, spuśćmy może na to zasłonę milczenia... Bo zgroza była. Oraz zgrzytanie zębami. Wspomnę jedynie, że Shire według pani A.G. to... Contea. Brawo. No brawo dla tej pani! Przecież to wystarczy zajrzeć do Wikipedii...


Ziemia Środka też była cooool:) To oczywiste, że jeżeli już ktoś się za coś zabiera i otrzymuje za to kasę, to powinien mieć umiejętności i wiedzę na dany temat.

narnijka napisał:

Żaden tłumacz nie zmieniłby tak treści Kronik, żaden korektor nie "puściłby" tylu błędów przeróżnej maści. Dodatkowo jest to brudnopis dwóch autorów i to wyraźnie widać - Marta zauważyła, jak nagle zmienia się sposób pisania z "ja" na "my", czy odwrotnie. To by wskazywało na to, że panowie pisząc niespecjalnie się dogadywali.


Otóż to. Zgadzam się w zupełności. Chyba że ich jaźnie a to się stopiły w jedną całość, to znów odseparowały. Podziwiam ludzi, którzy robią tak ze swoimi jaźniami.

Co dalej... przygniotła mnie wielość teorii, jakie mają autorzy na dowolny temat. Np. teorię, że gdyby Lewis urodził się kilka dekad później, bez wątpienia współpracowałby z Janem Pawłem II nad tworzeniem encykliki "Fides et Ratio". Tak, na pewno. Na pewno by tak robił ten wróg "papistów". Oczywiście wizja Lewisa piszącego encyklikę razem z Papieżem Janem Pawłem II jest bardzo piękna w moich oczach, jednak to sajens fikszyn, do tego sajens fikszyn wysoce niefortunnie sformułowane.

Co chwilę pojawiają się też refleksje natury ogólnej. Przewodnik jest przecież wspaniałym miejscem na refleksje. Np. A przecież człowiek jest taką mieszanką, złożoną rzeczywistością (...). Albo Jakże łatwo jest czynić zło lub uwolnić jego moce, stając się niemal ich wspólnikiem! Dalej: Cóż jednak zrobić, skoro ciekawość jest jedną z najbardziej wyrazistych cech, a zarazem jedną z najpotężniejszych sił ludzkiej duszy? No wiadomo. Bardzo odkrywcze.

Warto też wspomnieć o łacińskich cytatach wciśniętych w niczego się nie spodziewające akapity; cytaty, które na zawsze pozostaną dla mnie zagadką z prostego powodu: gdyż ich nie rozumiem. Co najwyżej co któryś przypadkiem.

Jedną z rzeczy, które mnie najbardziej zirytowały, było twierdzenie tłumaczki (myślę, że błąd jednak leżał po jej stronie, ale głowy nie dam), iż np. Dawne chrześcijaństwo obficie czerpało z symbolizmu (...). Proszę pani (względnie państwa autorów): symbolizm to kierunek w sztuce przełomu XIX i XX wieku. Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy, jak dawne chrześcijaństwo miałoby czerpać z symbolizmu. Chyba że za sprawą Doktora Who, o ile dobrze kojarzę jego umięjętności. Co więcej wg autorów książki sam Lewis również się wpisał w tenże nurt symbolizmu, postanowił się jednak doń nie ograniczać: ucieka się do użycia prawdziwej alegorii. Wow, my tak bronimy styl Lewisa przed alegorią (że absolutnie Opowieści nie są li tylko zwyczajnie alegoryczne), a autorzy wręcz stawiają alegorię wyżej od symbolu!Wink

patysio napisał:

narnijka napisał:

Ktoś popełnił błąd, nie była to jedna osoba i mimo że mimo tego że od książki trudno się jest oderwać (wspomniana metafora strupa) jestem za skserowaniem książki i pokazaniem kopii wydawnictwu. Do tego dobrze byłoby dołączyć krótki list wyjaśniający naszą zabawę. A była ona przednia Smile Dziękuję Smile


Ja się już doczekać nie mogę powrotu książki i przeczytania Waszych refleksji! A co do xera - myślę, że można by niektóre fragmenty pokserować (bo i tak całości nie przeglądną, a poza tym połowy naszych komentarzy nie zrozumieją).


Ja również Ci dziękuję Patysio. To była świetna zabawa:D

Jestem też za wysłaniem kopii do wydawnictwa. Czy można by wrzucić parę "debest of" na forum, razem z naszymi poprawkami? Chyba nie złamałybyśmy prawa? Ktoś się orientuje w tych kwestiach?

Jutro wysyłam książkę do Błotosmętki. Przepraszam za tak długi okres przetrzymywania. Przyznam szczerze, że żegnam się z książką z żalem. Przeglądanie jej daje mi wiele rozrywki:D
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 19:16, 26 Lip 2011  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Olle napisał:
Nie sądzę, by w wersji włoskiej dołożono np. bardziej szczegółową wersję historii wielkiej i niezwykle romantycznej miłości Kora i Arawis...


Hmm, nigdy nic nie wiadomo - wszak to ogniści, skorzy do amorów Włosi, może tłumaczy włoskiego wydanie KiJC poniosło nie mniej, niż pannę Annę?

Olle napisał:
martencja napisał:
Cytat:
Tetramorfa - syntetyzująca jedną tylko Istotę o wielu obliczach i oznaczająca różne Chrystusowe sensy czterech zwierząt (łącznie z człowiekiem, Mateuszem) - stała się przedmiotem szeroko zaadoptowanym przez średniowieczną sztukę dwunastego wieku, która wykorzystała ją jako motyw zdobniczy głównych portali wielkich kościołów i katedr.


Czy trzeba czegoś się napalić, żeby zrozumieć powyższe zdanie?


Po pierwsze: dwunasty wiek to chyba spore zawężenie. Po drugie, we wcześniejszym akapicie tego radosnego wywodu autorzy (włączam tłumaczkę, bo kto wie czy się nie przyczyniła) opisują Tetramorfę jako połączenie lwa, wołu (wg autorów: cielca) oraz orła, nie wspominając o, jak by logika nakazywała, aniele vel człowieku.


Olle, podziwiam Cię, że Ty tutaj się jeszcze próbujesz doszukać jakiegokolwiek sensu. Ja jak zobaczyłam to syntetyzowanie jednej Istoty o wielu obliczach, tudzież Chrystusowe sensy czterech zwierząt łącznie z człowiekiem, to po prostu się poddałam bez walki, nawet nie próbując zrozumieć.

Olle napisał:
martencja napisał:
Ale na miłość Boską, jak się bierze kasę za tłumaczenie, wypadałoby poświęcić parę minut (bo dzisiaj, w epoce Internetu, tyle to zajmuje), żeby sprawdzić, jak po polsku nazywają się, na przykład: Śródziemie, Shire, Inklingowie, kapitan Hak czy Francis Bacon (!), albo co to jest Ragnarök czy Sampo. Oczekiwanie, że chociaż raz przeczyta, nawet pobieżnie, OzN, to najwyraźniej za dużo. Natomiast odróżnienie "indiańskiego" od "indyjskiego" to chyba należy do elementarnej wiedzy o świecie, czy znów wydziwiam?


(...)

Ziemia Środka też była cooool:) To oczywiste, że jeżeli już ktoś się za coś zabiera i otrzymuje za to kasę, to powinien mieć umiejętności i wiedzę na dany temat.


W sumie im dłużej nad tym myślę, tym większy rośnie we mnie podziw dla panny Anny (oraz korektorki, zakładając, że w ogóle w tekst zajrzała, w co szczerze wątpię) za nieodróżnianie indiańskiego od indyjskiego... Jaką to trzeba mieć znikomą ogólną wiedzę o świecie, żeby takie rzeczy nastawiać. I ta osoba jakimś cudem zdobyła doktorat? Z przedmiotu humanistycznego...?

Olle napisał:
narnijka napisał:
Żaden tłumacz nie zmieniłby tak treści Kronik, żaden korektor nie "puściłby" tylu błędów przeróżnej maści. Dodatkowo jest to brudnopis dwóch autorów i to wyraźnie widać - Marta zauważyła, jak nagle zmienia się sposób pisania z "ja" na "my", czy odwrotnie. To by wskazywało na to, że panowie pisząc niespecjalnie się dogadywali.


Otóż to. Zgadzam się w zupełności. Chyba że ich jaźnie a to się stopiły w jedną całość, to znów odseparowały. Podziwiam ludzi, którzy robią tak ze swoimi jaźniami.


To jakiś wyższy stopień kontroli nad własną świadomością - coś na kształt szamanów, których świadomość opuszcza ich ciała i podróżuje w świecie i wszechświecie, zdobywając tajemną wiedzę. Nie spodziewałam się tego po zwykłych włoskich bogobojnych lekarzach.

Olle napisał:
Cóż jednak zrobić, skoro ciekawość jest jedną z najbardziej wyrazistych cech, a zarazem jedną z najpotężniejszych sił ludzkiej duszy? No wiadomo.


No właśnie nie wiadomo. Nie wiadomo, cóż zrobić.

Olle napisał:
Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy, jak dawne chrześcijaństwo miałoby czerpać z symbolizmu. Chyba że za sprawą Doktora Who, o ile dobrze kojarzę jego umiejętności.


Nie przypominam sobie takiego odcinka Doktora, ale może to było w jednym z tych starych, których za bardzo nie znam...?

M.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 10:50, 10 Cze 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Po niespełna roku Przewodnik zatoczył pełne koło po Polsce i powrócił do mych rąk, znacznie wzbogacony w treść Very Happy
Dziękuję wszystkim za świetną zabawę i zapytuję, czy robimy z tym coś dalej? What I mean: czy wysyłamy list/e-mail do Wydawnictwa? Mogłabym skrobnąć coś niezbyt długiego (na podstawie komentarzy z Przewodnika oraz naszych wpisów tu), z wyszczególnieniem największych "byków", i przesłałabym Wam mailowo do redakcji. Co Wy na to? Chociaż, sądząc po innych ich wydawnictwach, nie przejmą się zbytnio.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 13:20, 10 Cze 2012  
narnijka
Opiekunka Narnii



Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań


I ja dziękuję za przednią rozrywkę.
Jestem za Twoim planem Patysio - doprowadźmy nasze dzieło do końca!
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 18:43, 10 Cze 2012  
martencja
Centaur



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia


Ponowne wejrzenie w przewodnik dostarczyło mi, oczywiście, wyśmienitej zabawy. I jaka kolorowa stała się książka po tym roku! Jednocześnie nie zgasło we mnie wciąż osłupienie, jak można coś takiego wypuścić na światło dzienne. Pewne rzeczy już chyba na zawsze pozostaną poza moim zdolnościami pojmowania.

Zgadzam się, że dobrym pomysłem byłoby napisanie do wydawnictwa z uwagami na temat ich dzieła. Może skłoni ich to do jakiejś refleksji...

Mam też postulat, żeby wrzucić do fejsbukowej galerii chociaż kilka z dzieł plastycznych, jakie znalazły się na marginesach księgi:) Np. fauna pod śniegiem, surfującego Lewisa, smutnego orka, no i oczywiście Aslana jako Wenus aka. Ursulę Andress...:)

Jeszcze raz dziękuję, Patysio, za tę zabawę!

M.


Ostatnio zmieniony przez martencja dnia Pon 14:23, 11 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:32, 12 Cze 2012  
Olle
Centaur



Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 569
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz/Poznań


Patysio, jeszcze raz dzięki!

Też jestem jak najbardziej za wysłaniem maila do wydawnictwa. Niech wiedzą, że jakiej zbrodni dokonali, dopuszczając do wydania tej książki.

Popieram również pomysł, żeby wrzucić na face'a jakieś fragmenty, nawet nie tylko z rysunkami, ale też z komentarzami. Wydaje mi się, że fragmenty pokazywać można - zwłaszcza, jeśli ta książka to coś w rodzaju naszego wspólnego dzieła/happeningu, hmmm, z pogranicza sztuki;)
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:41, 12 Cze 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


martencja napisał:
Mam też postulat, żeby wrzucić do fejsbukowej galerii chociaż kilka z dzieł plastycznych, jakie znalazły się na marginesach księgi:) Np. fauna pod śniegiem, surfującego Lewisa, smutnego orka, no i oczywiście Aslana jako Wenus aka. Ursulę Andress...Smile


[link widoczny dla zalogowanych]
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:32, 19 Cze 2012  
patysio
Wędrowiec do Świtu



Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: patysiowo


Usiłuję właśnie sklecić jakiś szkic listu do wydawnictwa, ale jest to trudniejsze, niż myślałam (zważywszy na to, że jedyne, co ostatnio piszę, to pisma do urzędów skarbowych). Czy macie pomysł, jak to ogarnąć? Jakiś konspekt? Bo na razie wyszło mi coś w stylu: my przeczytać przewodnik, my być w duża szok.
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum ~ Staraszafa ~ Strona Główna -> Inni o Lewisie -> Przewodnik po świecie Narnii, Monda Andrea , Gulisano Paolo Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 3  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin